Teraz Radzyniacy, tuż po urodzeniu, otrzymają urzędową paczkę i maskotkę białego misia. Dawno już wyrosłem ze zmieniania pieluchy, niemniej jednak uważam, że rodzice woleliby miejsce w samorządowym żłobku. Albo karnet na basen, czy bilety na imprezy organizowane przez ośrodek kultury. Nic nas, jako mieszkańców to nie kosztuje, a mogłoby pomóc. Nie przemawia do mnie idea paczki, która ma związać nowo narodzone dziecko z Radzyniem. Bo niby jak?
Zniżka w opłacie podatku od nieruchomości, domu bądź mieszkania, czemu nie. Biały miś na ręczniku?!?
Jeszcze jedna uwaga. Już kiedyś pisałem o spółkach, których właścicielem jest nasz samorząd. Sponsoring prowadzony przez te podmioty to jest jakieś nieporozumienie. Prezes dał, bo mógł. Albo dał, bo chciał. Co to ma być? W mieście są konkursy na sport i kulturę, w ramach korkowego oferty i dotacje są również jawne. Jaki klucz, komu dać, a komu odmówić stosuje prezes PEC czy PUK? Czytam z jednym z nich wywiad i oczom nie wierzę. "Społeczna odpowiedzialność biznesu"!?! Monopolista w dostarczaniu ciepłej wody udaje biznesmena. Panie burmistrzu zabierz im Pan w końcu te pieniądze i zwiększ nimi pulę, którą dysponuje urząd miasta.
Pamiętam, jak Pana poprzednik pochwalił się nowymi ozdobami świątecznymi powieszonymi na latarniach. Opowiadał, że złotówki z budżetu nie wydał, za wszystko zapłacili sponsorzy. Głównie PUK i PEC. Dzięki czemu wykazali mniejszy zysk i przekazali do miasta mniejszą dywidendę.
Dla kogo jest ten miś?
Radosław Grudzień
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.