Przy tej decyzji serce pęka, bo codziennie dostajesz informacje i prośby o kilku zbiórkach, które bezwzględnie zasługują na wsparcie. Trzeba, mając poczucie własnej małości, przebierać między pomocą w rehabilitacji synowi koleżanki, jakiemuś z kolei nieznanemu bliżej dziecku z jego ostatnią szansą na ratującą życie operację w USA, fundacji takiej, owakiej, opiekunom zwierząt, ukochanemu klubowi piłkarskiemu. Kim ja do cholery jestem, żeby takie decyzje podejmować...
Dobra, do brzegu. My z Małgosią w tym roku wesprzemy Hospicjum Świętego Eliasza. Z Michałowa na Białostocczyźnie. Niesamowicie dobrzy, odważni i, przede wszystkim, uważni ludzie. Bo to chyba właśnie uwaga była tu kluczowa.
Zobaczyli coś, co w naszym słodziutkim, dostatnim, przyjemnym, pluszowym i miłym w dotyku świecie dostrzec jest trudno: że jest wielu starych ludzi, którzy po prostu, cichutko, umierają w samotności. Czasem daleko od szosy, gdzieś na jakiejś odległej, wyludniającej się wsi, której czasem nie widzą rodziny, a nawet instytucje. Takie miejsca są. Że często kluczowo ważne jest dotarcie do nich i rodzin ze wsparciem, informacją i radą, jak sobie z tym radzić, jak dobrze pozarządzać tymi ostatnimi miesiącami. Znaleźli lekarzy, pielęgniarki (niewiarygodnie dzielne panie, dojeżdżające na jakieś absolutne końce świata...), wymyślili, jak robić i zrobili. Potem podzielili się wiedzą i doświadczeniem z innymi. Powstało też hospicjum stacjonarne, chyba jedne z nielicznych położone na wiosce. 36 łóżek, z wypożyczalnią sprzętu medycznego, z dziennym ośrodkiem opiekuńczym, z przestrzenią edukacyjną dla wolontariuszy czy młodzieży. Pełne szacunku i otwartości. Z dwuwyznaniową, bo taka na tamtych terenach potrzebna, katolicko-prawosławną kaplicą. Niedawno ktoś tam jeszcze ślub wziąć zdążył. Tak, żeby to nie była umieralnia, a miejsce do życia.
Jeżeli nie macie innego, lepszego pomysłu, rozważcie. W odpowiedniej rubryce wpiszcie Fundacja Hospicjum Proroka Eliasza 0000328837.
A za tydzień podpowiem kilka dobrych pomysłów jak te 1,5% zostawić w Radzyniu i okolicach. Jeżeli ktoś chciałby w tej sprawie się przypomnieć, to proszę, zadzwońcie. Opowiemy to i poprosimy razem. Dobre pomysły dobrych ludzi trzeba wspierać.
Zbigniew Smółko
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.