Wtorkowa wizyta Jana Meli przyciągnęła do Radzynia Podlaskiego liczne grono mieszkańców, uczniów i miłośników podróży. Gość tegorocznej edycji „Radzyńskich Spotkań z Podróżnikami” najpierw uczestniczył w uroczystości na Skwerze Podróżników, gdzie odsłonił pamiątkową tabliczkę upamiętniającą jego obecność w mieście.
Przed rozpoczęciem ceremonii uczestników powitał Robert Mazurek, reprezentujący Radzyńskie Stowarzyszenie „Podróżnik” oraz I Liceum Ogólnokształcące w Radzyniu. Podkreślił, że Jan Mela jest postacią wyjątkową nie tylko ze względu na swoje osiągnięcia podróżnicze, ale przede wszystkim z powodu życiowej postawy, która od lat inspiruje tysiące osób.
Podczas wydarzenia przypomniano historię podróżnika. W wieku trzynastu lat Jan Mela uległ poważnemu porażeniu prądem, w wyniku którego stracił rękę i nogę. Mimo dramatycznych doświadczeń nie zrezygnował z realizacji marzeń. Kilka lat później wraz z Markiem Kamińskim zdobył biegun północny i południowy w ciągu jednego roku, stając się najmłodszym człowiekiem, który dokonał takiego wyczynu.
Na jego koncie znajdują się również wyprawy na Kilimandżaro i Elbrus, wspinaczka na słynną ścianę El Capitan, ukończenie maratonu w Nowym Jorku oraz zawodów Ironman. Przez wiele lat prowadził także Fundację Poza Horyzonty, wspierając osoby po amputacjach w powrocie do aktywnego życia.
Kulminacyjnym momentem uroczystości było odsłonięcie tabliczki na Skwerze Podróżników. Symboliczna „łapa niedźwiedzia”, nawiązująca do herbu Radzynia, dołączyła do grona pamiątek pozostawionych przez wybitnych podróżników odwiedzających miasto.
Po ceremonii Jan Mela zwrócił się do uczestników wydarzenia. Jak podkreślał, kluczową rolę w jego życiu odegrali ludzie, którzy po wypadku pokazali mu, że niepełnosprawność nie oznacza końca marzeń ani aktywnego życia.
Słowa uznania pod adresem gościa skierował również starosta radzyński Szczepan Niebrzegowski. Wręczając Janowi Meli pamiątkowy medal „Radzyńskich Spotkań z Podróżnikami”, podkreślił, że jego historia stanowi inspirację dla kolejnych pokoleń młodych ludzi.
Po zakończeniu części plenerowej wydarzenie przeniosło się do I Liceum Ogólnokształcącego w Radzyniu. Tam odbyło się otwarte spotkanie pod hasłem „Niemożliwe to tylko wymówka”. Sala wypełniła się uczniami, nauczycielami oraz mieszkańcami miasta, którzy chcieli posłuchać opowieści o podróżach, pokonywaniu własnych ograniczeń i budowaniu motywacji do działania.
Jan Mela nie ograniczył się do wystąpienia ze sceny. Po spotkaniu znalazł czas na rozmowy z uczestnikami, wspólne zdjęcia oraz podpisywanie książek i pamiątek. Wielu młodych ludzi wykorzystało okazję, by osobiście porozmawiać z podróżnikiem i zadać mu pytania dotyczące zarówno wypraw, jak i codziennego życia po ciężkim wypadku.
Dyrektor I LO Ewa Grodzka podkreślała, że społeczność szkolna oczekiwała na wizytę Jana Meli od wielu miesięcy. Spotkanie wpisywało się również w realizowany przez szkołę projekt związany z edukacją włączającą oraz wsparciem uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.
Choć jeszcze przed rozpoczęciem uroczystości nad Radzyniem przechodziły intensywne opady deszczu, najważniejsze punkty programu odbyły się już przy słonecznej pogodzie. Dla wielu uczestników był to symboliczny finał spotkania z człowiekiem, który od lat udowadnia, że nawet po najtrudniejszych doświadczeniach można odnaleźć nowy cel i własną drogę.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.