Pod opieką wychowawczyni Irminy Korszeń dzieci poznawały świat owadów i ich ogromne znaczenie dla środowiska. Szczególną uwagę poświęcono zapylaczom – bez nich wiele roślin nie mogłoby się rozwijać, a ekosystem zostałby poważnie zachwiany.
Projekt nie ograniczał się jednak do teorii. Uczniowie zaangażowali się w działania praktyczne, dzięki którym udało się pozyskać dwa domki dla owadów. Wkrótce zostaną one ustawione na terenie szkoły.
Tak zwane „owadzie hotele” staną się schronieniem dla pożytecznych gatunków, takich jak pszczoły samotnice czy biedronki. To nie tylko wsparcie dla lokalnej przyrody, ale także żywa lekcja dla dzieci, które będą mogły obserwować naturę z bliska.
Inicjatywa pokazuje, że nawet niewielkie działania mogą mieć realny wpływ na środowisko. A przy okazji uczą odpowiedzialności i wrażliwości – cech, które w dzisiejszym świecie są szczególnie potrzebne.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.