reklama

Nasz Michał zachwycił w The Voice Kids! (WYWIAD)

Opublikowano:
Autor:

Nasz Michał zachwycił w The Voice Kids! (WYWIAD) - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje radzyńskieOgromny sukces młodego wokalisty z naszego regionu. Michał Polkowski z Ulana-Majoratu wystąpił w programie "The Voice Kids" i zrobił ogromne wrażenie na jurorach. 13-latek podczas przesłuchań w ciemno odwrócił wszystkie fotele trenerów.
reklama

Uczeń Zespołu Szkół im. Jana Pawła II w Ulanie-Majoracie zaprezentował na scenie utwór "Nie ma, nie ma ciebie" Kayah. Jego interpretacja spotkała się z bardzo entuzjastyczną reakcją jurorów i publiczności, a trenerzy niemal natychmiast zdecydowali się walczyć o młodego wokalistę w swoich drużynach.

Program "The Voice Kids" to jeden z najpopularniejszych muzycznych talent show w Polsce. W etapie przesłuchań w ciemno trenerzy siedzą tyłem do sceny i oceniają wyłącznie głos uczestników. Odwrócenie fotela oznacza chęć przyjęcia uczestnika do swojej drużyny i dalszy udział w programie.

Występ Michała był dużym wydarzeniem dla mieszkańców powiatu radzyńskiego, którzy licznie kibicowali młodemu artyście przed telewizorami i w mediach społecznościowych.

Dla 13-latka z Ulana-Majoratu udział w programie to nie tylko ogromne wyróżnienie, ale także szansa na dalszy rozwój muzyczny i kolejne sceniczne doświadczenia.

reklama

Rozmowa

Jak zaczęła się Twoja przygoda ze śpiewaniem? Kiedy pierwszy raz pomyślałeś, że chciałbyś występować?

Można powiedzieć, że zaraziła mnie tym przede wszystkim moja siostra, która też śpiewa. Teraz będzie miała 16 lat. Właśnie od niej się to zaczęło – spodobało mi się, jak śpiewa, i sam zacząłem się tym interesować. Po prostu mnie tym zaraziła. I zauważyła nas w przedszkolu Pani Magda od śpiewu.

Kiedy pierwszy raz występowałeś przed publicznością?

Pierwszy raz występowałem na szkolnych jasełkach – dla mamy, taty, dziadków.

Skoro śpiewanie tak Ci się spodobało, to czy zacząłeś chodzić na lekcje śpiewu?

Tak. Zacząłem chodzić na lekcje śpiewu i uczyć się tego wszystkiego. Na początku brałem udział w mniejszych konkursach – szkolnych. Miałem wtedy około czterech lat. Czasem wygrywało się jakieś książki czy nagrody dla młodszych dzieci. Teraz biorę udział w konkursach na wyższym poziomie – powiatowych, wojewódzkich, a nawet krajowych.

reklama

Czy nadal korzystasz z profesjonalnych lekcji śpiewu?

Tak, cały czas.

Gdzie się uczysz?

W Ulanie-Majoracie.

Czyli śpiewasz tutaj, w GOK-u?

Tak. Chodzę raz w tygodniu na zajęcia wokalne pod czujnym okiem pani Magdaleny Dziurdziak i pani Alicji Dziurdziak.

Jakiej muzyki słuchasz najczęściej? Masz ulubionych artystów?

Tak, jest ich trochę. Najczęściej słucham muzyki motywującej. Bardzo często słucham Eminema.

Czyli bardziej hip-hop?

Tak.

Skąd dowiedziałeś się o możliwości udziału w programie?

Na początku raczej wątpiłem, czy w ogóle mogę wziąć udział w takim czymś. Jakoś nie byłem do tego przekonany. W końcu jednak z mamą znaleźliśmy informację o castingu i stwierdziliśmy, że warto spróbować. W domu często oglądamy różne programy muzyczne.

reklama

Jak wyglądała Twoja droga do programu?

Na początku było trudno, bo trzeba było wypełniać dużo formularzy i przechodzić kolejne etapy.

Czy na pierwszym etapie trzeba było wysłać nagranie?

Tak. Na początku trzeba było wysłać dwa nagrania – jedną piosenkę po polsku i jedną po angielsku.

Po jakim czasie dowiedziałeś się, że dostałeś się do programu? Jaka była Twoja reakcja?

Nie dowierzałem. Byłem wtedy na wakacjach i przyszedł mail z informacją, że chcą mnie w programie.

Jak zareagowała Twoja rodzina i znajomi, gdy dowiedzieli się o Twoim udziale?

Na początku powiedziałem tylko rodzinie i kilku bliskim osobom, którym mogłem zaufać i wiedziałem, że nikomu nie powiedzą. Przez jakiś czas trzeba było to trzymać w tajemnicy. Było to trudne, bo chciało się wszystkim pochwalić.

reklama

Czy przygotowywałeś się specjalnie do "przesłuchań w ciemno"?

Tak. Bardzo dużo pracowałem nad piosenką. Chciałem też dodać własną interpretację, żeby nie była zaśpiewana dokładnie tak jak w oryginale. Ważne jest, żeby pokazać emocje i coś od siebie. Bardzo wspierały mnie w tym moje panie - Magda i Alicja, które przyjeżdżały, aby ze mną ćwiczyć.

Co czułeś, kiedy wyszedłeś na scenę?

Na początku rozejrzałem się, zobaczyłem publiczność i fotele trenerów. Zawsze przed występem biorę głęboki wdech i wypuszczam powietrze. Kiedy zaczyna się piosenka i już poczuję ją w sobie, stres po prostu znika.

Co było dla Ciebie największym wyzwaniem w programie?

Najbardziej zależało mi na tym, żeby chociaż jeden trener się odwrócił.

I co się stało?

Okazało się, że piosenka tak spodobała się trenerom, że odwróciły się wszystkie fotele.

Czy miałeś problem z wyborem trenera?

Tak, miałem duży dylemat. Na początku myślałem, że pójdę do Cleo, potem zastanawiałem się nad Blanką. Ostatecznie wybrałem Tribbsa.

Trenerzy przekonywali Cię do siebie?

Tak, bardzo.

Jaką radę dałbyś osobom, które chciałyby wziąć udział w takim castingu, ale się boją?

Powiedziałbym im, żeby spróbowali przełamać strach. Warto najpierw występować na różnych konkursach – na przykład powiatowych – i zdobywać doświadczenie.

Od ilu lat śpiewasz?

Od czwartego roku życia.

Czy wyobrażasz sobie siebie na scenie za kilka lat?

Może tak być, ale wszystko zależy od przyszłości – od tego, jak potoczy się moje życie i do jakiej szkoły pójdę. Jeszcze nie wiem, czy pójdę do szkoły artystycznej. Chcę wybrać taką drogę, która będzie dla mnie najlepsza.

Kto najbardziej Cię wspiera?

Najbardziej mama, tata i siostra. Właściwie wszyscy, którzy są ze mną.

Masz jeszcze inne pasje poza śpiewaniem?

Tak. Lubię grać w piłkę. Kiedyś grałem w Orlętach, ale po pobycie w szpitalu i operacji zrobiłem przerwę. Wtedy bardziej skupiłem się na muzyce i poszedłem do szkoły muzycznej.

Na jakim instrumencie grasz?

Na akordeonie. W tym roku kończę szósty rok nauki.

Masz jeszcze jakieś inne zainteresowania?

Tańczę w zespole pieśni i tańca "Ulaniacy". Jestem tam także solistą.

Jak udaje Ci się pogodzić szkołę i wszystkie zajęcia dodatkowe?

Da się to pogodzić, ale trzeba poświęcić na to dużo czasu. Czasami jest mi trochę smutno, gdy inni w piątki po szkole mogą odpoczywać albo grać na komputerze, a ja muszę jeszcze ćwiczyć w szkole muzycznej. Mimo to sprawia mi to przyjemność.

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo