Jak podkreślił burmistrz Jakub Jakubowski, nie była to dyskusja o samej przeszłości, lecz o tym, jak dziedzictwo może stać się impulsem do nowoczesnego rozwoju.
Pałac jako „trampolina”, nie muzeum
Wojciech Wołoch zwrócił uwagę, że zrozumienie historii jest warunkiem tworzenia dobrej strategii na przyszłość. Materialne dziedzictwo - takie jak pałac - powinno służyć jako punkt wyjścia do nowych działań, a nie jedynie eksponat „za szybą”.
Podobnie prof. Małgorzata Michalska-Nakonieczna podkreśliła rosnącą wartość autentyczności w świecie zdominowanym przez technologie cyfrowe i wirtualną rzeczywistość.
Tradycja w dialogu ze współczesnością
Prof. Krzysztof Gombin zaznaczył, że nie chodzi o odtwarzanie XVIII-wiecznych idei wprost, lecz o ich twórczą reinterpretację. Pałac może stać się żywym centrum kultury - miejscem badań, wydarzeń artystycznych i edukacyjnych, funkcjonującym w dialogu z teraźniejszością.
Z kolei dr Joanna Kowalik-Bylicka wskazała symboliczne położenie miasta na historycznych szlakach komunikacyjnych - jako przestrzeni spotkań, wymiany idei i ciągłości historii.
„Miasto skazane na szczęście”
Dr Dorota Pape nawiązała do idei ogrodu rokokowego jako przestrzeni harmonii i szczęścia, sugerując, że podobny potencjał tkwi w samym Radzyniu.
Spotkanie zgromadziło ekspertów i mieszkańców, którzy wspólnie zastanawiali się nad kierunkiem rozwoju miasta. Wnioski z panelu mają pomóc w budowie wizji Radzynia jako miejsca nie tylko z bogatą historią, lecz także atrakcyjnego celu dla mieszkańców, turystów i inwestorów.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.