Od 1 września obie placówki mają działać jako jednostki organizacyjnie samodzielne, w oparciu o własne statuty. Uchwała nie przewiduje likwidacji szkoły ani przedszkola, a jedynie zmianę struktury organizacyjnej.
Choć formalnie nie dochodzi do likwidacji żadnej z placówek, decyzja wywołała falę komentarzy wśród mieszkańców. W odpowiedzi na krytykę burmistrz przekonuje, że zmiany mają poprawić jakość zarządzania i zwiększyć atrakcyjność przedszkola. Wskazuje m.in. na potrzebę powołania odrębnego dyrektora przedszkola oraz lepszego dopasowania oferty do oczekiwań rodziców.
W swoim oświadczeniu włodarz wielokrotnie podkreśla, że w wyniku reorganizacji zniknie jedno stanowisko wicedyrektora w szkole podstawowej. Jednocześnie jednak dużo rzadziej wspomina fakt, że w zamian powstanie nowe stanowisko dyrektora przedszkola - funkcja wyższa rangą i wiążąca się z odrębną odpowiedzialnością oraz dodatkowymi kosztami organizacyjnymi. W praktyce trudno więc mówić o realnym ograniczeniu kadry kierowniczej; zmienia się raczej jej struktura i nazewnictwo.
Zapowiadane są konkursy na stanowiska dyrektora szkoły podstawowej i dyrektora przedszkola. To oznacza pełną przebudowę systemu zarządzania oświatą w gminie. Burmistrz przekonuje, że pozwoli to na lepszą kontrolę pracy przedszkola, elastyczne godziny funkcjonowania, rozszerzenie oferty zajęć, remont placu zabaw czy modyfikację jadłospisu.
W tle pozostaje argument finansowy. Obecnie blisko 30 dzieci z terenu gminy uczęszcza do przedszkoli poza Czemiernikami, mimo wolnych miejsc w lokalnej placówce. Roczny koszt refundacji ich pobytu to około 250 tys. zł z budżetu gminy. W przedszkolu w Czemiernikach uczy się 76 dzieci.
Do naszej redakcji docierały informacje, iż "reorganizacja" ma mieć związek z tym, iż funkcję dyrektora jednej z placówek miałby objąć Robert Mazurek, mieszkający w Radzyniu były dyrektor ROK, radny powiatowy, a obecnie nauczyciel. Na pytanie dotyczące tej sytuacji Arkadiusz Filipek odpowiada w następujący sposób:
- Owszem, jednostki będą miały swoich dyrektorów, ale za to likwidujemy jeden etat wicedyrektora. Nie mam wiedzy, czy ta osoba weźmie udział w konkursie, ja nie mogę nikomu zabronić. Nie kontaktowałem się z Panem Mazurkiem, o ile wiem ma swoją pracę. Nie wiem kto będzie dyrektorem, będą dwa oddzielne konkursy.
Temat ucina także sam zainteresowany - Robert Mazurek. Na informację, iż w przypadku braku odpowiedzi w tekście znajdzie się to, iż jej nie udzielono, w przepełnionych wykrzyknikami SMS-ach odpisał, iż nie zamierza startować, nie dostał propozycji i wyklucza ubieganie się o stanowiska.
Część mieszkańców zadaje jednak pytanie, czy reorganizacja struktury zarządzania rzeczywiście rozwiąże problem odpływu dzieci, czy też jest to przede wszystkim administracyjna zmiana mająca pokazać „nowe otwarcie”. Krytycy wskazują, że o atrakcyjności placówki decyduje przede wszystkim poziom edukacji, zaufanie rodziców i stabilność kadry, a nie sama zmiana szyldu i stanowisk.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.