Sezon letnich wyjazdów rowerowych zamknęła wyprawa, która, choć była najkrótsza z całego cyklu, wcale nie należała do najłatwiejszych. Uczestnicy wyruszyli z dziedzińca pałacowego w Radzyniu i skierowali się do Zabiela, gdzie czekało na nich ognisko oraz wspólne biesiadowanie.
Zanim jednak przyszedł czas na odpoczynek, rowerzyści ruszyli na trasę prowadzącą przez leśne i polne drogi. Po drodze odwiedzili las w Maryninie i Lichtach, dotarli do ujścia Białki do Tyśmienicy, a następnie przez Paszki Duże wrócili do Zabiela. Asfaltu było niewiele, za to nie brakowało terenowych odcinków, które wymagały od uczestników nieco więcej wysiłku.
Ognisko, pieczone ziemniaki i niespodzianka
Finał wyprawy przygotowano na działce Tadeusza Pietrasa, stojącego na czele Radzyńskiej Grupy Rowerowej „SięKręci”. Organizatorzy podkreślili, że nie chodziło jedynie o udostępnienie miejsca. Gospodarz zadbał o przygotowanie spotkania, nakryty stół i ziemniaki piekące się w ognisku podczas rowerowej przejażdżki.
Na uczestników czekała również kulinarna niespodzianka – jajecznica ze szczypiorkiem przygotowana przy ognisku. Nie zabrakło muzyki, wspólnego biesiadowania, a nawet tańców. Finałowa wyprawa stała się dzięki temu nie tylko podsumowaniem sezonu, ale również okazją do spotkania w gronie osób, które przez kolejne wyjazdy zdążyły się dobrze poznać.
Dziewięć wypraw pełnych historii i niespodzianek
Spotkanie miało także oficjalną część poświęconą podsumowaniu całego cyklu. Organizatorzy podziękowali współorganizatorom i osobom, które pomagały przygotowywać kolejne wyjazdy. „Rowerowe Pokolenia” wyróżniały się bowiem nie tylko aktywnością fizyczną. Wyprawy były również okazją do poznawania historii regionu, odkrywania ciekawych miejsc i słuchania opowieści o lokalnych tajemnicach.
Podziękowania skierowano do Anny Piekarskiej i całej ekipy PCK, Jerzego Drzymały, Tadeusza Pietrasa, Marka Króla, Krzysztofa Belniaka oraz Zbigniewa Smółko.
Dziewięć wspólnych wyjazdów pokazało, że rower może być czymś więcej niż środkiem rekreacji. To także sposób na odkrywanie najbliższej okolicy, spotkania międzypokoleniowe i budowanie relacji poza codziennymi obowiązkami.
Kolejny sezon może rozpocząć się wcześniej
Choć tegoroczny cykl dobiegł końca, uczestnicy nie zamierzają rezygnować ze wspólnych wypraw. Przy ognisku pojawiły się już plany na kolejny rok. Niewykluczone, że na następne wyjazdy nie trzeba będzie czekać aż do wakacji. Organizatorzy podziękowali wszystkim uczestnikom i osobom zaangażowanym w przygotowanie przedsięwzięcia. Finał w Zabielu był okazją do podsumowania wspólnych kilometrów, poznanych miejsc i doświadczeń, które sprawiły, że „Rowerowe Pokolenia” stały się czymś więcej niż cyklem wycieczek.
Sezon zakończył się przy ognisku, ale pomysłów na kolejne trasy nie zabrakło.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.