Według przekazów historycznych w czasie powstania styczniowego rosyjski pułkownik Borodin urządził w radzyńskim zamku punkt obronny. W pałacowych lochach mieli być przetrzymywani powstańcy, a w sali balowej na pierwszym piętrze funkcjonował sąd wojenny. Z tą historią wiąże się opowieść o dwóch uczestnikach zrywu niepodległościowego, którzy po rozstrzelaniu mieli zostać pochowani pod kolumną za parkiem.
Weryfikacji tych informacji miały służyć badania archeologiczne. W maju przeprowadzono nieinwazyjne badania geofizyczne, które wskazały miejsce mogące odpowiadać lokalizacji domniemanego grobu. Kolejnym krokiem były wykopaliska, które miały pozwolić sprawdzić, czy pod ziemią znajdują się ślady pochówku.
Poszukiwania nie przyniosły jednak oczekiwanego rezultatu. Nie udało się odnaleźć grobów, które potwierdzałyby opowieść o dwóch rozstrzelanych powstańcach styczniowych. Nie oznacza to automatycznie, że historyczny przekaz jest nieprawdziwy, ale na tym etapie nie udało się go potwierdzić w terenie.
Historia powstańców pochowanych pod radzyńską kolumną pozostaje więc niewyjaśniona. Odpowiedź na pytanie, czy w tym miejscu rzeczywiście spoczywają uczestnicy powstania styczniowego, nadal wymaga dalszych ustaleń.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.