Już pierwsze kilometry pokazały, że nie będzie to łatwa wyprawa. Nad trasą zebrały się ciężkie, ciemne chmury, a silny, porywisty wiatr momentami utrudniał utrzymanie równowagi na rowerze. Pojawiły się nawet myśli o rezygnacji.
Ostatecznie zwyciężyła determinacja – i chęć zobaczenia jednego z najbardziej urokliwych wiosennych widoków. Celem był las na Maryninie, gdzie o tej porze roku kwitną zawilce. To właśnie ten obraz stał się motywacją do dalszej jazdy mimo niesprzyjających warunków.
Po dotarciu na miejsce trasa wiodła dalej – częściowo już z wiatrem – w kierunku punktu widokowego w Niewęgłoszu. Następnie rowerzyści wrócili do Radzynia przez Branicę, mijając po drodze nową kapliczkę, oraz przez Stasinów.
Choć dystans wyniósł niespełna 27 kilometrów, uczestnicy podkreślają, że był to jeden z bardziej wymagających rajdów. Silny wiatr sprawił, że trasa stała się prawdziwym wyzwaniem.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.