reklama

Radzyń Podlaski: 17-latek pożyczył hulajnogę, zderzył się z autem i odjechał. Na koniec i tak wylądował w szpitalu

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Radzyń Podlaski: 17-latek pożyczył hulajnogę, zderzył się z autem i odjechał. Na koniec i tak wylądował w szpitalu - Zdjęcie główne
Autor: KPP Radzyń Podlaski | Opis: Jak ustalili policjanci, pożyczona przez nastolatka hulajnoga mogła osiągnąć prędkości większe niż dopuszczalne, bo nawet 89 km/h.
Zobacz
galerię
2
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje radzyńskieWypadek na hulajnodze elektrycznej w Radzyniu Podlaskim zakończył się hospitalizacją 17-latka. Nastolatek zderzył się z Fordem na ulicy Jana Pawła II, po czym oddalił się z miejsca. Policjanci ustalili później, że jechał bez kasku i bez oświetlenia.

17-latek zderzył się z Fordem na ulicy Jana Pawła II

Do zdarzenia doszło 15 października kilka minut po godzinie 18:00 w Radzyniu Podlaskim na ulicy Jana Pawła II. Dyżurny radzyńskiej komendy otrzymał zgłoszenie, że kierujący hulajnogą elektryczną zderzył się z samochodem osobowym marki Ford Kuga. Z informacji przekazanych służbom wynikało też, że po zdarzeniu odjechał z miejsca.

Policjanci z drogówki ustalili, że hulajnogą kierował 17-letni mieszkaniec Radzynia Podlaskiego. Nastolatek jechał pojazdem pożyczonym od kolegi. Nie miał kasku ochronnego ani oświetlenia.

Według relacji świadków 17-latek poruszał się ścieżką rowerową z bardzo dużą prędkością. Następnie wjechał na przejście dla pieszych bezpośrednio przed jadącego Forda Kuga, gdzie doszło do zderzenia. Po kolizji oddalił się z miejsca.

reklama

Kierująca Fordem była trzeźwa, 17-latek trafił do szpitala

Fordem kierowała 29-letnia mieszkanka gminy Ulan-Majorat. Funkcjonariusze sprawdzili jej stan trzeźwości. Badanie dało wynik negatywny.

W trakcie prowadzonych czynności okazało się, że 17-latek zgłosił się z obrażeniami ciała do szpitala razem z ojcem. Mundurowi, w obecności opiekuna prawnego, sprawdzili także jego stan trzeźwości. Ten wynik również był negatywny.

Policjanci sprawdzili hulajnogę. Osiągała 89 kilometrów na godzinę

Gdy funkcjonariusze pracowali na miejscu wypadku, przyszedł chłopiec, który pożyczył hulajnogę 17-latkowi. Miał przy sobie ten pojazd, dlatego policjanci mogli go sprawdzić. Okazało się, że hulajnoga osiąga prędkości większe niż dopuszczalne.

reklama

W trakcie oględzin ustalono, że pojazd osiąga prędkość 89 kilometrów na godzinę. Policjanci wyjaśniają teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia.

„To zdarzenie pokazuje, jak tragiczne w skutkach może być lekceważenie obowiązujących przepisów i zasad bezpieczeństwa. Wymagane przepisami kaski ochronne dla osób do 16 roku życia ograniczają skutki upadku i mogą uratować zdrowie, a nawet życie.” — przekazał komisarz Piotr Mucha

„Hulajnoga elektryczna to nie zabawka! To pojazd, który wymaga ostrożności i znajomości zasad ruchu drogowego.” — dodał komisarz Piotr Mucha

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo