Kapituła nagrody doceniła Arti Sentemo za promocję województwa lubelskiego w kraju i za granicą, popularyzację muzyki akordeonowej oraz wspieranie rozwoju kulturalnego młodych artystów. Jak podkreślono w uzasadnieniu, orkiestra od lat stanowi rozpoznawalną muzyczną wizytówkę regionu.
Wywiad ze Zbigniewem Czuryło, dyrygentem Arti Sentemo i dyrektorem radzyńskiej szkoły muzycznej
Arti Sentemo gra już od wielu lat. Jak to wszystko się zaczęło?
Działamy już trzynaście lat. Proponowałem wówczas utworzenie orkiestry. Takiego zespołu, który by integrował, dawał poczucie wartości, dawał motywację na drodze trudnej edukacji artystycznej. Praca, spotkania, próby w weekendy, koncerty, nagrody na konkursach, wspólne wyjazdy stały się motorem napędowym. Ta wspaniała przygoda, współpraca z muzyką kameralną, pozwalała poznawać i realizować muzykę, co w wymiarze solowym, biorąc pod uwagę brzmienie orkiestrowe, bo oprócz akordeonów jest flet, instrumenty perkusyjne nie dałoby się w żaden sposób osiągnąć. Integracja, wspólna praca, wspólne wyzwania, realizacja procesu edukacyjno-wychowawczego, to wszystko na tym pierwszym poziomie, czyli na poziomie szkoły muzycznej pierwszego stopnia. Tak to się zaczęło i tak trwało.
Kto gra w Arti Sntemo i co gra? Jaki to jest repertuar?
Repertuar jest bardzo bogaty. On był formowany przez lata. Oczywiście utwory takie edukacyjne już odpadły z repertuaru. Na pewno, jeśli chodzi o wykonanie, nie jest możliwe nawet podczas trzygodzinnego koncertu wykonać w całości nasz repertuar. Są to dzieła wielkich kompozytorów z gatunku muzyki klasycznej, filmowej i rozrywkowej. I tutaj mamy dzieła m.in. Gioacchino Rossiniego, Stanisława Moniuszki, Wolfganga Amadeusza Mozarta, Arama Chaczaturiana, Krzesimira Dębskiego, Astora Piazzoli, Johannesa Straussa i innych. Jest też muzyka stylizowana, ludowa. Są instrumentalnie zaaranżowane pieśni patriotyczne. Tę muzykę możemy wykonywać w większości dzięki autorskim aranżacjom. To jest bardzo ważne, bo te materiały są tworzone dla nas i my tylko nimi się posługujemy. One są autorskie, niedostępne na rynku i stąd też Arti Sentemo jest takie autentyczne i wyjątkowe. Skład Arti Sentemo w większości stanowią absolwenci radzyńskiej szkoły, ale na tym pierwszym etapie. I akordeoniści, którzy grają, to są w większości moi absolwenci. Ja sam jestem pedagogiem, muzykiem, akordeonistą. Kształcili się dalej i w drugim stopniu w Zespole Szkół Muzycznych w Białej Podlaskiej, czyli w szkole średniej. Tam uczę, więc oni dalej ze mną podążali, ścieżką edukacyjną. Są absolwenci wyższych uczelni. Są magistrowie sztuki, jak Jakub Stefaniak czy Justyna Czuryło. Pokończyli Akademię Muzyczną, czy Adam Dudek - studia licencjackie na Uniwersytecie Muzycznym. Ta cała jedenastka to są moi uczniowie, na którymś etapie wszyscy byli ze mną. Ten zaczątek jest stąd, z Radzynia. Nie są to zwykli uczniowie, ale są to laureaci wielu nagród w grze solowej, w mniejszych składach kameralnych. Już nie powiem o samej orkiestrze, która również ma osiągnięcia na skalę międzynarodowych konkursów. Oni pokończyli szkoły i nawet studia z wyróżnieniem. Są to wspaniali muzycy, świetnie grający, mający na swoim koncie wiele nagród, reprezentują wysoką kulturę osobistą. Z nimi się bardzo dobrze współpracuje.
Co zdecydowało o sukcesie tego formatu?
Są to, można powiedzieć, cechy, które są niezbędne, żeby osiągnąć sukces. Na pewno pracowitość, cierpliwość, talent tych młodych ludzi i taka determinacja, pasja, zapewne i moja. Na pewno ilość wykonanych koncertów, jakość tych koncertów, ocena tych, którzy bywali na naszych koncertach. To trzynastoosobowa, jeśli dobrze pamiętam, kapituła nadała tytuł ambasadora za promowanie województwa lubelskiego w kraju i za granicą. Ja nigdy ze swoją orkiestrą nie zapominam, że jesteśmy z pięknej Lubelszczyzny i zawsze to podkreślam, gdziekolwiek jesteśmy. Podkreślam również, że jesteśmy z Radzynia Podlaskiego, bo nie jest to tak wielkie miasto, że wszyscy już je znają, choćby się tak chciało. Czasem są zapytania, gdzie to jest. A wtedy jest odpowiedź. Nawet ze sceny promujemy miasto. Dostaliśmy też tę nagrodę za popularyzację muzyki akordeonowej i wysoki poziom artystyczny. Zostaliśmy zauważeni, nagrodzeni, jesteśmy bardzo zadowoleni z tej prestiżowej nagrody.
Mówi pan, że promujecie Radzyń. Osoby, z którymi rozmawiałem, bardzo was za to cenią. Z drugiej strony - czy Wy jako orkiestra możecie liczyć na wsparcie miasta i powiatu?
Jeśli chodzi o wsparcie, zwłaszcza powiatu, tutaj rola pana starosty Szczepana Niebrzegowskiego, w tym roku zwłaszcza, zaowocowała tym, że mogliśmy wykonać XII Noworoczną Galę Akordeonową. To nie jest zwykły koncert, przecież on skupia ponad tysięczną publiczność. Około trzech godzin muzyki. Gala ma to do siebie, że to nie tylko jest muzyka, ale jest to czas, również, gdzie możemy przedstawić osiągnięcia orkiestry, osiągnięcia muzyków. Jeżeli by tego nie było, to byśmy zamknęli to nazwą koncert noworoczny. Nazywamy to galą, bo przyjeżdżają przecież ludzie z Warszawy, z Łodzi, Siedlec, z różnych miast, nie powiem o Lublinie. Ten koncert jest naprawdę niespotykany. Wsparł nas też samorząd miejski, samorządy gminne, ale jest to raczej jednorazowe wsparcie. To my jesteśmy organizatorami, wykonawcami. Jestem pomysłodawcą tego. Wszystkie działania wykonujemy my, żeby ten koncert powstał. W całości to wsparcie finansowe od powiatu, miasta, od gmin powiatu radzyńskiego przeznaczone było na zaplecze techniczne koncertu. Mogę tylko powiedzieć, że ja z nadzieją patrzę w przyszłość. Jak zawsze. Przez wszystkie lata. Orkiestra zawsze dawała sobie radę. I mam nadzieję, że będzie dalej sobie dawać radę. Mam też nadzieję, że miasto po tym sukcesie nas bardziej zauważy i zechce wykorzystać potencjał, który mamy. Pod każdym względem: artystycznym, wizerunkowym, ściągając publiczność. Orkiestra, gdy gdziekolwiek gra, nie ma nigdy problemu, jeśli chodzi o publiczność. Wręcz odwrotnie. Publiczność ma problem na kilka dni przed koncertem, żeby dostać bilety, bo one się zawsze kończą. To są fakty. Jesteśmy ambasadorem swojego miasta. Zawsze na koncertach wspominamy o pięknym pałacu w Radzyniu. Tam, gdzie mamy próby, gdzie mieści się szkoła muzyczna. Wspominamy o wspaniałych koncertach, o Dniach Karola Lipińskiego. Właśnie o Karolu Lipińskim, że się tu urodził, był. Czy może nam ktoś więcej pomóc i czy tego oczekujemy? Zapewne tak. Nie tylko nam może pomóc, ale i sobie. Miasto może poprzez Arti Sentemo samo sobie pomóc w promocji. Przed nami ten rok 2026 i czwarty sezon koncertów w pięknym Muzeum Zamojskich w Kozłówce. Przecież my jesteśmy z Radzynia. Wystarczy tylko podać rękę. Ale to już tak naprawdę nie zależy ode mnie i od nas. Ja tu jestem i orkiestra jest tutaj, czekamy na jakieś propozycje. Muzycy są otwarci. Nas nie trzeba daleko szukać. My jesteśmy to na miejscu. Jak widać, województwo nas zauważyło. Nie przeszło obojętnie obok tego, co robimy.
Jakie są plany związane z przyszłością Arti Sentemo?
Nasz kalendarz bardzo szybko się wypełnia. Propozycje koncertów sięgają już na późną jesień. Będą wyjazdy na koncerty zagraniczne. Ważne jest jeszcze w tej całej historii i w planach, i w koncertach, ile będziemy mieli sił i możliwości. Ile będziemy mieli zdrowia do wykonania tych wszystkich planów i sprostania temu wszystkiemu. To zainteresowanie się nam zwiększa. Najbliższy koncert będzie 7 marca w Siedlcach, w sali Podlasie Miejskiego Ośrodka Kultury.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.