Jak przekazano, archiwalne zdjęcia znalazł w Lublinie pan Jacek Niekraszuk, który natrafił na nie… na śmietniku. Z pozoru bezwartościowe dla przypadkowych osób, dla miłośników historii i lokalnego dziedzictwa okazały się bezcennym świadectwem przeszłości Radzynia sprzed niemal stu lat.
Fotografie bez autora, ale z historią
Nie są znane ani personalia autora zdjęć, ani ich pierwotny właściciel. Mimo to każda z fotografii niesie ze sobą fragment historii miasta – jego zabudowy, codziennego życia i atmosfery okresu międzywojennego. Pracownicy Radzyńskiego Ośrodka Kultury liczą, że mieszkańcy, na podstawie widocznych szczegółów i opisów, pomogą odtworzyć historie utrwalone na zdjęciach.
Apel do mieszkańców
Przy okazji publikacji zdjęć Radzyński Ośrodek Kultury wystosował apel do mieszkańców Radzynia i okolic. Osoby, które posiadają stare fotografie w prywatnych zbiorach i nie wiedzą, co z nimi zrobić, zachęcane są do przekazania ich do ROK.
Lokalna historia w naszych rękach
Historia uratowanych fotografii pokazuje, jak łatwo bezpowrotnie stracić fragment lokalnego dziedzictwa. Jednocześnie udowadnia, że jedna świadoma decyzja może ocalić przeszłość dla kolejnych pokoleń.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.