Marian Ściseł pozostawił po sobie setki prac, ale także coś znacznie trudniejszego do zmierzenia – ważną część lokalnego dziedzictwa kulturowego. Jego rzeźby można było spotkać na konkursach, wystawach i przeglądach twórczości ludowej w całym kraju.
Zaczęło się w kuźni i u wuja
Marian Ściseł urodził się 9 sierpnia 1946 roku. Wychowywał się wraz z czworgiem rodzeństwa w niewielkich Budziskach na Lubelszczyźnie. Szkołę podstawową ukończył w Krzówce. W dzieciństwie pomagał ojcu w kuźni. To właśnie tam, wśród narzędzi, drewna i codziennej pracy, kształtowały się jego cierpliwość, dokładność i zamiłowanie do rękodzieła.
Zainteresowanie rzeźbą pojawiło się jeszcze w młodości. Marian Ściseł podczas wizyt u swojego wuja, Tadeusza Lemieszka, obserwował jego pracę i poznawał podstawy rzeźbiarskiego warsztatu. W pewnym momencie sam postanowił spróbować. Jego pierwszą własnoręcznie wykonaną rzeźbą był Jezus Frasobliwy.
Początkowo nie wiedział jeszcze, dokąd zaprowadzi go ta pasja. Chciał po prostu sprawdzić, czy potrafi samodzielnie stworzyć coś z kawałka drewna. Z czasem rzeźbienie stało się jednak ważną częścią jego życia.
Pierwszy dyplom i kolejne nagrody
Swoją twórczość zaprezentował ówczesnemu dyrektorowi Muzeum Regionalnego, Longinowi Krawczykowi. To spotkanie miało istotne znaczenie dla dalszego rozwoju jego artystycznej działalności.
W 1977 roku otrzymał pierwszy dyplom za udział w konkursie. Później były kolejne konkursy, przeglądy, wystawy, nagrody i wyróżnienia. Ściseł przez lata wypracował własny, rozpoznawalny styl. W jego pracach pojawiały się przede wszystkim motywy sakralne i świeckie, a także natura. Szczególne miejsce zajmowały rzeźbione zwierzęta i ptaki.
Nie była to jednak sztuka oderwana od codzienności. W jego twórczości widoczne było przywiązanie do tradycji, wiejskiego krajobrazu i świata, który znał od dzieciństwa.
Przez lata reprezentował środowisko twórców ludowych
W 1990 roku Marian Ściseł został członkiem Stowarzyszenia Twórców Ludowych. Nie ograniczał swojej działalności wyłącznie do własnej pracowni. W latach 1997–2005 pełnił funkcję prezesa bialsko-podlaskiego oddziału STL. Angażował się w sprawy środowiska twórców ludowych i działania związane z zachowaniem tradycyjnej sztuki.
Jego praca została doceniona również państwowymi i resortowymi odznaczeniami. W 1996 roku otrzymał odznakę „Zasłużony Działacz Kultury”, a pięć lat później został uhonorowany Srebrnym Krzyżem Zasługi.
Radzyń był jego domem
Przez wiele lat Marian Ściseł był związany z Radzyniem, gdzie mieszkał i tworzył. Dla mieszkańców miasta był nie tylko rzeźbiarzem, którego prace można było oglądać podczas wydarzeń kulturalnych. Był człowiekiem, który przez swoją działalność przypominał, że tradycyjna sztuka ludowa nie musi pozostać wyłącznie wspomnieniem przeszłości.
Jego twórczość wyrastała z doświadczeń kolejnych pokoleń i z kultury regionu, ale jednocześnie była żywą, osobistą formą artystycznej wypowiedzi. Marian Ściseł mawiał, że rzeźbienie to najlepszy sposób na życie. Przez dziesięciolecia konsekwentnie potwierdzał te słowa własną pracą.
Pozostały rzeźby i pamięć
Pozostały po nim rzeźby – materialny zapis jego talentu, pracy i przywiązania do tradycji. Pozostała również pamięć o człowieku, który przez dziesięciolecia zajmował się sztuką nie dla chwilowej popularności, ale dlatego, że była ona jego sposobem patrzenia na świat.
Marian Ściseł miał 80 lat. Odszedł 11 września.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.