Od czego zacząć przygotowania do zimy?
Jesienią część kierowców, którym kończy się ważność dotychczasowej polisy, sprawdza kalkulator OC, aby obliczyć składkę na kolejny rok. Dopełnianie formalności to dobry moment, by zadbać również o stan techniczny samochodu. Najlepiej obejrzeć pojazd jesienią, zanim drogi zaczną być regularnie posypywane solą, a temperatura spadnie poniżej zera. Dobrym pomysłem jest wcześniejsze spisanie terminów wizyt w warsztacie, dzięki czemu serwis nie zostanie pominięty.
Zima bywa groźna głównie z powodu soli drogowej. Po zmieszaniu z wodą tworzy ona wilgotny osad, który przyspiesza korozję metalowych elementów. Żwir wyrzucany spod kół dodatkowo zdziera powłokę ochronną i odsłania gołą blachę. Rdza najczęściej pojawia się w nadkolach, progach oraz przy mocowaniach zawieszenia – to właśnie tam wilgoć i zasolony brud zalegają najdłużej, co znacznie przyspiesza proces korozji.
Podwozie pod ochroną. Jak zabezpieczyć je przed solą i wilgocią?
Przygotowania do sezonu zimowego warto rozpocząć od umycia spodu auta:
-
Pomaga w tym wizyta na myjni wyposażonej w program do mycia podwozia lub użycie myjki ciśnieniowej – w ten sposób można dokładnie usunąć zaschnięte błoto i inne zanieczyszczenia.
-
Następnie wszystkie elementy muszą całkowicie wyschnąć, bo preparat nałożony na wilgoć zamknie ją pod powłoką.
-
Przy okazji warto obejrzeć progi, podłużnice i przewody – luźną rdzę trzeba zeszlifować, a ślady korozji zabezpieczyć środkiem odrdzewiającym.
Po umyciu i dokładnym osuszeniu podwozia przychodzi czas na preparat ochronny. Najczęściej wybiera się wosk, masę bitumiczną lub środek polimerowy. Preparaty na bazie wosku mają rzadką konsystencję i tworzą cienką warstwę, dzięki czemu dobrze wnikają w wąskie szczeliny i sprawdzają się przy zabezpieczaniu profili zamkniętych – np. wnętrz progów oraz drzwi. Masy i środki polimerowe tworzą grubszą, elastyczną warstwę, dlatego nadają się na podłogę i nadkola. Przed ich nałożeniem najlepiej zakryć tarcze hamulcowe, układ wydechowy i gumowe elementy, bo preparat zaszkodziłby ich działaniu. Warstwa ochronna powinna zostać nałożona równomiernie, ponieważ w cieńszych miejscach żwir i woda znacznie szybciej ją zetrą.
Osłony, nadkola i ich mycie zimą
Zimą plastikowe osłony pod silnikiem i nadkola chronią wrażliwe elementy przed uderzeniami kamieni, jednak potrafią również zatrzymywać wilgoć. Dlatego warto regularnie kontrolować, czy nie gromadzi się pod nimi zbite błoto pośniegowe – na mrozie zamienia się ono w twardą bryłę lodu, która może uszkodzić osłony i sąsiadujące podzespoły. Wszelkie pęknięte lub luźne elementy najlepiej wymienić jeszcze przed nadejściem mrozów, ponieważ urwana osłona w czasie jazdy pozbawia auto jakiejkolwiek bariery ochronnej.
Sól drogowa osadza się na podwoziu warstwami, więc warto regularnie oczyszczać spód pojazdu, zwłaszcza po jeździe po świeżo posypanych nawierzchniach. Takie zabiegi najlepiej wykonywać w dni, kiedy panuje dodatnia temperatura. Dzięki temu woda nie będzie zamarzać w zamkach oraz uszczelkach drzwi. Wiosenne oględziny pozwalają natomiast ocenić, które fragmenty powłoki ochronnej uległy starciu i wymagają szybkiego uzupełnienia. Wykonanie zdjęć podwozia przed sezonem oraz po jego zakończeniu ułatwi rzetelne porównanie stanu technicznego auta.
Dziury po zimie. Kto odpowiada za szkodę i jak ją zgłosić?
Dziury w jezdni powstają głównie przez wodę. Wnika ona w pęknięcia asfaltu, zamarza i zwiększa objętość, więc nawierzchnia kruszy się coraz bardziej. Najechanie na taki ubytek potrafi zniszczyć oponę, felgę albo sworzeń wahacza. Za stan drogi odpowiada jej zarządca:
-
dla dróg krajowych jest to GDDKiA;
-
w przypadku dróg wojewódzkich to zarząd województwa;
-
powiatowymi drogami zawiaduje zarząd powiatu;
-
gminnymi wójt, burmistrz lub prezydent miasta.
Jeśli do uszkodzenia pojazdu doszło w wyniku zaniedbania zarządcy (np. nieusunięcia dziury w jezdni lub braku odpowiedniego oznakowania ostrzegawczego), poszkodowany kierowca może ubiegać się o odszkodowanie z polisy OC. Należy zatrzymać się w bezpiecznym miejscu, sfotografować dziurę razem z otoczeniem oraz uszkodzenia auta, a także zapisać lokalizację i dane świadków. W razie potrzeby można wezwać policję lub straż miejską.
Alternatywnym rozwiązaniem jest zgłoszenie szkody z własnego ubezpieczenia autocasco. Obowiązkowe ubezpieczenie OC nie obejmuje bowiem takich zdarzeń losowych. Chroni ono bowiem przed finansowymi skutkami szkód wyrządzonych przez kierującego pojazdem osobom trzecim.
Zawieszenie, hamulce i opony. Co sprawdzić w układzie jezdnym?
Po uderzeniu w dziurę albo krawężnik zawsze warto sprawdzić zawieszenie, nawet jeśli wydaje się, że z autem nie dzieje się nic niepokojącego. Mróz utwardza bowiem gumę, więc tuleje, osłony przegubów i łączniki stabilizatora pękają szybciej. Mechanik sprawdza też amortyzatory, wahacze, sworznie i końcówki drążków. Sygnałem alarmowym są stuki na nierównościach, luz na kierownicy, a także ściąganie auta na bok. Po mocniejszym uderzeniu warto skontrolować geometrię kół, bo jej rozregulowanie szybko zużywa opony.
Podobnej uwagi wymaga ogumienie, od którego zależy zachowanie auta na śliskiej nawierzchni. Zimowe opony nie są w Polsce obowiązkowe, ale producenci zalecają je, gdy temperatura stale spada poniżej około 7 stopni Celsjusza. Prawo wymaga bieżnika o głębokości co najmniej 1,6 mm, choć zawsze warto mieć większy zapas. Mróz obniża też ciśnienie w oponach – mniej więcej o 0,1 bara na każde 10 stopni.
Nie zapominajmy też o hamulcach. W sezonie jesienno-zimowym można sprawdzić grubość klocków i tarcz oraz płyn, który z czasem chłonie wodę. Jego kontrolę zwykle zaleca się wykonywać co dwa lata, zgodnie z instrukcją producenta.
ARTYKUŁ SPONSOROWANY
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.