reklama
reklama

Oscylator finansowy. Radek z Radzynia

Opublikowano:
Autor:

Oscylator finansowy. Radek z Radzynia - Zdjęcie główne

Radosław Grudzień

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Aż niedźwiedź z herbu ryczy. Radzyńskie opinieJakiś czas temu felietonista Zbyszek opisał historię naszego ziomka, który obracając wielokrotnie kuponem o wartości 125 zł, poleciał do Nowej Zelandii i zakupił żeliwny rondel. Brawo!
reklama

Rzecz jasna przydaliby się tak kreatywni mieszkańcy. Budżet samorządu by zyskał, a może i nam by co skapnęło. Niestety na razie znam tylko jeden przypadek takiego radzyńskiego oscylatora, za który zapłaciliśmy my, mieszkańcy, trzy razy za tę samą rzecz. Ale od początku.

Za rządów poprzedniego burmistrza prezes lokalnego towarzystwa podróżniczego wpadł na pomysł wydania książki. Zwrócił się więc o dotację do Urzędu Miasta i kasę dostał. Tomik poezji został wydany i w tym miejscu mieszkańcy Radzynia po raz pierwszy zapłacili za tę publikację. Niedługo po tym fakcie poprosił o możliwość sprzedawania książki i Jerzy Rębek na to zezwolił. Nastąpiło to z naruszeniem zapisów umowy dotacyjnej, która przewidywała zarobkowanie na tym wydawnictwie tylko z ważnych przyczyn. Takich w prośbie zabrakło. Po raz drugi mieszkańcy Radzynia musieli sięgnąć do kieszeni, kiedy prezes-podróżnik sprzedał tomiki ośrodkowi kultury. Ta umowa również stanowiła naruszenie prawa, gdyż prezes-sprzedawca i dyrektor-nabywca to jedna i ta sama osoba. Ale to nie koniec, oscylator dalej działa i jeśli szanowni Czytelnicy, którzy zapłacili za poezję już dwukrotnie, chcieliby ją zabrać do domu, to muszą sięgnąć do kieszeni po raz trzeci. W punkcie informacji turystycznej ośrodek kultury ma swój stragan i tam za jedyne kilkadziesiąt złotych polskich można stać się posiadaczem rzeczonej książki. Jak mawiał Czerepach z Rancza: Geniusz po prostu...

reklama

Bohater mojego felietonu marnuje się, dojeżdżając do pracy w Lublinie. A powinien skarbnikiem zostać co najmniej powiatu. Choć w sumie za jego pomysły to my płacimy i to trzy razy, więc może lepiej nie. Radosław Grudzień

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo