Jednym z pierwszych głosów był komentarz opublikowany przez profil „Kubek Prawdy”, który - przy zachowaniu ironicznego tonu - zwrócił uwagę na kilka kwestii budzących wątpliwości. Autor posta podkreślił, że choć każda nowa osoba w OSP to potencjalne wzmocnienie jednostki, to w przypadku burmistrza pojawia się pytanie o zasadność przynależności do jednostki miejskiej, skoro – jak powszechnie wiadomo – mieszka on poza granicami Radzynia Podlaskiego, na terenie gminy Wohyń.
Wpis wskazuje jednak przede wszystkim na kontekst finansowy. OSP Radzyń Podlaski w ostatnim podziale miejskich środków na realizację zadań publicznych na 2026 rok nie otrzymała dotacji. Jednostka nie uzyskała także wsparcia miasta na zakup nowego samochodu ratowniczego. Autor przypomina przy tym wcześniejsze wypowiedzi burmistrza, w których miał on podważać zasadność takiej inwestycji, argumentując, że druhowie rzadko wyjeżdżają do akcji. W tym świetle przystąpienie włodarzy miasta do OSP zostało przedstawione jako ruch budzący nieufność i pytania o rzeczywiste motywacje.
Zupełnie inną narrację zaprezentował sam burmistrz Jakub Jakubowski w obszernym poście opublikowanym po zebraniu sprawozdawczo-wyborczym OSP. W swoim wystąpieniu podkreślił, że decyzja o wstąpieniu do jednostki nie jest gestem symbolicznym, lecz deklaracją osobistej odpowiedzialności za bezpieczeństwo mieszkańców. Jakubowski zaznaczył, że OSP widzi jako ważny filar nowoczesnego systemu ochrony ludności, którego rola wykracza dziś daleko poza klasyczne działania gaśnicze.
Burmistrz zwrócił uwagę na nowe uwarunkowania prawne, w tym ustawę o ochronie ludności i obronie cywilnej z grudnia 2024 roku, która nadaje OSP szersze kompetencje i stawia przed nimi nowe zadania. W jego wizji ochotnicza straż pożarna ma koncentrować się na budowaniu społecznej odporności – poprzez edukację, szkolenia z pierwszej pomocy, przygotowanie mieszkańców na kryzysy oraz sprawny system informacji i ostrzegania. Jakubowski zapowiedział także, że miejskie środki na OSP będą kierowane w sposób celowy, na konkretne programy i działania, a nie wyłącznie na zakup sprzętu, który – jak stwierdził – bywa niewykorzystywany.
Zderzenie obu narracji pokazuje wyraźny rozdźwięk między deklaracjami a odbiorem społecznym. Z jednej strony pojawia się sceptycyzm oparty na wcześniejszych decyzjach finansowych i obawach, że przynależność do OSP może stać się elementem wizerunkowym. Z drugiej – wizja długofalowej zmiany filozofii funkcjonowania straży ochotniczej, stawiającej na ludzi, kompetencje i odporność społeczną.
Dla mieszkańców Radzynia kluczowe pozostaje pytanie, czy za głośnymi deklaracjami pójdą konkretne działania i realne wsparcie dla OSP. Wstąpienie burmistrza i przewodniczącego rady do jednostki niewątpliwie otwiera nowy rozdział w relacjach miasta z ochotniczą strażą. To jednak czas i decyzje budżetowe pokażą, czy będzie to rozdział zapisany czynami, czy jedynie dobrze brzmiącymi słowami.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.