Reklama

Reklama

Do 11 września w wirydarzu klasztoru dominikanów w Lublinie można zobaczyć Anioły Marka Leszczyńskiego

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Informacje radzyńskie Dyrektor Europejskiego Festiwalu Smaku w Lublinie uznał tę wystawę za jedną z najważniejszych wystaw w historii festiwalu. Od 7 do 11 września w wirydarzu Dominikanów na starym mieście w Lublinie trwa wystawa obrazów Marka Leszczyńskiego, nazywanego Nowosielskim Podlasia.

Reklama

Najpierw Marek Leszczyński namalował obraz "Anioła Podróżnego". Tak rozpoczął się anielski cykl "Aniołów - ikonostastów", "Aniołów - domów", "Aniołów - szaf", bardzo osobistych "Aniołów opiekuńczych". W ostatnich latach powstała cała seria "Aniołów Stróżów" z tekstami modlitw oraz wierszy autorstwa ulubionych poetów: ks. Jana Twarowskiego, Ireny Niedzielskiej.

 

Moje anioły to nie słodkie rafelowskie putta, lecz grubo ciosane heródkowe kloce, które nie odlecą

Wątek anielski w twórczości radzyńskiego artysty, dzisiaj o nazwisku znanym w szerokim kręgu odbiorców w Polsce i za granicą ma bardzo odległe korzenie . Artysta przywołuje zapamiętany z dzieciństwa obrazek Anioła Stróża przeprowadzający dziecko przez kładkę i późniejsze pragnienie namalowania czegoś, co byłoby nośnikiem samych emocji, a co miałoby również odpowiadającą mi wartość estetyczną. Podczas wernisażu tłumaczył :- Kluczem do zrozumienia mojego malarstwa jest świadomość korzeni, z których wyrastam. Jestem miłośnikiem prowincji. W sposób szczególny interesuje mnie sztuka naiwna - prosta i bliska memu sercu. Jeśli szukam inspiracji, to znajduję ją w wiejskich kościółkach, przydrożnych kapliczkach, cmentarzach. Wolę domorosłe malarstwo niźli sztukę wysoką. Interesują mnie Staro - Nowotestamentalne anioły niż niższe w hierachii często bezskrzydłe, które wyszły spod bohomaza, albo ludowego rzeźbiarza, który sam czy z pomocą wiejskiego kowala przykrył metalową obręczą ich nagość. To nie słodkie rafelowskie putta, lecz grubo ciosane heródkowe kloce, które nie odlecą.

 

 

Waldemar Sulisz, dyrektor Europejskiego Festiwalu Smaku w Lublinie : Leszczyński jest człowiekiem Podlasia W malarstwie Marka Leszczyńskiego odbija się Południowe Podlasie, anioły z nagrobków rodziny J. I. Kraszewskiego na pounickim cmenatrzu w Wisznicach, ikony z monasteru w Jabłecznej, niezliczone obrazy wotywne.

 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy