Reklama

Reklama

Gm. Kąkolewnica: sytuacja w SP w Olszewnicy, czyli o radzeniu sobie z agresją

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Gm. Kąkolewnica: sytuacja w SP w Olszewnicy, czyli o radzeniu sobie z agresją - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Informacje radzyńskie Kolejna słowna przepychanka podczas sesji Rady Gminy Kąkolewnica. Radni Leszek Jóźwiak i Piotr Czerwiński dyskutowali o incydencie w Szkole Podstawowej w Olszewnicy. -Przenoszenie sprawy na forum publiczne przynosi szkodę wszystkim - komentuje gminny inspektor oświaty.

Reklama

Jóźwiak: nie chcę specjalnie tego podgrzewać

-Poruszę gorącą rzecz, która mnie nurtuje. - zapytał na ostatniej sesji Rady Gminy Piotra Czerwińskiego Leszek Jóźwiak. - To poważna sprawa, bo dotyczy oświaty. W cztery oczy tutaj nic nie da. -Od pewnego czasu radny Czerwiński "grzeje" temat, jeździ i rozmawia z radnymi, nauczycielami na temat pewnego zdarzenia w szkole w Olszewnicy. Skąd zasięgnął pan informacje, których udziela? - pytał Jóźwiak. - Kwestionuje pan pracę nauczycieli. Nie mając wiedzy - także techniki terapeutyczne. Od kogo posiada pan takie informacje?

Czerwiński: "uprzejmie mi doniesiono"

 

-Nigdzie nie jeżdżę. Jak tą informację dostałem? Zgłoszono mi fakt- odpowiedział pytany Czerwiński. - Z nikim o tym nie rozmawiałem. Zadzwoniłem tylko do sekretarza gminy. Poprosiłem go o wyjaśnienie tej sprawy. Sekretarz wyjaśnił to, zadzwonił do mnie, odpowiedział i uznałem sprawę za zamkniętą.

Jóźwiak: kto z nazwiska?

- Dla mnie kluczowe jest, od kogo posiada pan takie informacje? - dopytywał Jóźwiak. - Oczekuję nazwiska. Po nitce do kłębka dojdziemy, skąd pan to wie. -Jeżeli ktoś mówi, że w Olszewnicy nauczyciele nie dali sobie rady z dzieckiem i zostało zawinięte w dywan, aby go uspokoić, to ja mam na to reagować? Albo chociaż wyjaśnić, o co chodziło?- odpowiedział Czerwiński. - Czy pan popiera takie metody? Nie miałem wiedzy, że są takie techniki i metody.

Jóźwiak: skrzywdzono nauczycieli

Opowiedział też o wizycie sekretarza gminy w poradni, gdzie wyjaśniono całą sytuację. - Sekretarz mi to przekazał- relacjonował Czerwiński. - Nie chodzę, nie roztrząsam. Widocznie to panu zależy na rozgłosie - ripostował. -Zostały poczynione ruchy, które krzywdzą pewnych nauczycieli- odparł Jóźwiak. - Mogli się poczuć osaczeni. Jeśli nie ma się rozeznania, nie wykonuje się takich ruchów, jakie pan wykonał. To jest efekt lawiny. Pojedzie pan i przeprosi te osoby? - pytał. -Uważam temat za zamknięty - powtórzył Czerwiński.

Pośpieszny "dywanik"?

- Wyrządził pan ludziom krzywdę - kontynuował Jóźwiak. - Dyrektor Zespołu Oświatowego w Polskowoli pojechała do Olszewnicy (filii), postawiła na dywaniku trzy panie i powiedziała, że będzie musiała udzielić im nagany. Pan dalej mówi, że nic się nie stało?

-Jeżeli tak, to dyrektor za szybko to zrobiła - odpowiedział Czerwiński. - Jeżeli ktoś z nas by usłyszał, że dziecko zostało zawinięte w dywan, to czy jest to normalne? Sprawę wyjaśnił mi sekretarz.

- Dziecko ma w dokumentach integrację sensoryczną - dodał Jóźwiak. - To są techniki, które się stosuje. Jeśli nauczyciel nie posiada koca terapeutycznego, wykorzystuje wszystko to, co ma. A jak strażak nie ma wozu bojowego i prądownicy, a ma wiadro wody, to ma nie wylać? Powinien pan być na tyle rozsądny, by najpierw zasięgnąć języka.

 

Więcej w papierowym wydaniu "Wspólnoty Radzyńskiej"

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy