Spacerowicz, który przechodził ulicą Gwardii, mógł się na chwilę zatrzymać i zastanowić, czy aby na pewno wszystko jest w porządku. Na ogrodzeniu jednej z posesji znalazły się bowiem policyjnie kojarzące się kajdanki.
Nie wiadomo, skąd dokładnie się tam wzięły. Nie wiadomo również, czy zostały pozostawione przypadkiem, czy ktoś celowo postanowił wykorzystać je jako dość nietypową ozdobę płotu.
Jedno jest pewne – zabezpieczenie posesji wygląda na wyjątkowo skuteczne. Potencjalny złodziej może się dwa razy zastanowić, zanim spróbuje przejść przez ogrodzenie. W końcu kto wie, co czeka po drugiej stronie?
A może kajdanki mają swoją historię, której na razie nie znamy? Czy przy Gwardii doszło do jakiejś spektakularnej akcji? Czy ktoś został „przypięty” do płotu? A może po prostu radzynianie po raz kolejny udowadniają, że pomysłowość w wykorzystaniu przedmiotów z drugiego obiegu nie zna granic?
Na razie odpowiedzi brak. Pozostaje więc tylko patrzeć, czy kajdanki na płocie na stałe wpiszą się w krajobraz ul. Gwardii.
Jeśli wiecie, skąd się tam wzięły – dajcie znać. Tajemnica kajdanek przy Gwardii czeka na rozwiązanie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.