Posiedzenie Radzyńskiej Rady Powiatowej Lubelskiej Izby Rolniczej odbyło się 27 października w Gminnym Ośrodku Kultury w Ulanie-Majoracie. W spotkaniu uczestniczyli członkowie rady oraz zaproszeni przedstawiciele instytucji związanych z rolnictwem, w tym Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Obecni byli także wójt gminy Ulan-Majorat Jarosław Koczkodaj i prezes Lubelskiej Izby Rolniczej Gustaw Jędrejek.
Jednym z poruszonych tematów była propozycja zmian w zasadach zamawiania żywności przez instytucje publiczne. Jej celem jest zwiększenie szans krajowych producentów w przetargach na dostawy produktów spożywczych.
Dodatkowe punkty za polskie pochodzenie
Edward Jarmoszuk zaproponował, aby w przetargach na dostawy żywności uwzględniać dodatkowe punkty za udokumentowane polskie pochodzenie produktów. Rozwiązanie miałoby dotyczyć między innymi szkół, internatów, stołówek i jednostek wojskowych.
W takim modelu cena nie byłaby jedynym czynnikiem decydującym o wyborze dostawcy. Znaczenie miałoby również to, skąd pochodzi żywność i czy została wyprodukowana z surowców od polskich rolników.
Propozycja nie ogranicza się do bezpośrednich dostaw realizowanych przez gospodarstwa. Z preferencji mogłyby korzystać także hurtownie i firmy zaopatrujące większe placówki, o ile byłyby w stanie udokumentować pochodzenie oferowanych produktów.
Nie wystarczy przepakować żywności w Polsce
Ważnym elementem propozycji jest sposób weryfikacji pochodzenia produktów. Według Edwarda Jarmoszuka dodatkowe punkty powinny przysługiwać za rzeczywistą produkcję krajową, a nie jedynie za pakowanie towarów w Polsce.
Chodzi między innymi o mięso, jaja i mleko pochodzące od polskich producentów, a także produkty wytwarzane w krajowych zakładach z polskich surowców.
Zwolennicy tego rozwiązania wskazują, że mogłoby ono poprawić pozycję rodzimych dostawców w konkurencji z firmami oferującymi żywność importowaną. Jednocześnie system wymagałby jasnych zasad potwierdzania pochodzenia produktów.
Rolnicy wskazują na pieniądze publiczne
Argumentem przemawiającym za zmianami jest również sposób finansowania żywienia w instytucjach publicznych. Zakupy dla szkół, internatów czy wojska są w części opłacane ze środków publicznych, dlatego – zdaniem inicjatorów propozycji – warto rozważyć, czy przy takich zamówieniach można skuteczniej wspierać krajowe rolnictwo.
Edward Jarmoszuk wskazuje także na rozwiązania stosowane we Francji, które mają sprzyjać lokalnym producentom. Przeniesienie podobnych mechanizmów na polski grunt wymagałoby jednak analizy obowiązujących przepisów.
Istotne są przede wszystkim zasady zamówień publicznych oraz wymóg równego traktowania wykonawców wynikający z prawa krajowego i unijnego. Ewentualne kryteria musiałyby zostać skonstruowane w sposób zgodny z tymi regulacjami.
Stanowisko ma trafić do władz Lubelskiej Izby Rolniczej
Jak wynika z informacji przekazanych przez Edwarda Jarmoszuka, podczas posiedzenia 27 października rada powiatowa przyjęła stanowisko dotyczące proponowanych zmian. Dokument ma zostać przekazany władzom Lubelskiej Izby Rolniczej, gdzie będzie mógł być dalej analizowany i opracowywany.
Na tym etapie nie oznacza to jeszcze wprowadzenia nowych zasad. Propozycja wymaga dalszych prac oraz oceny możliwości jej zastosowania w praktyce.
Jej autorzy liczą, że zwiększenie znaczenia krajowego pochodzenia żywności w zamówieniach publicznych mogłoby wesprzeć polskich rolników i przetwórców. O tym, czy pomysł doczeka się dalszych działań, zdecydują kolejne etapy prac nad stanowiskiem.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.