Decyzja nie była przypadkowa. W ostatnich tygodniach rzeźba coraz wyraźniej się przechylała, a jej stan techniczny budził obawy. Konserwacja stała się koniecznością — zarówno ze względów estetycznych, jak i bezpieczeństwa.
Zabytek trafi teraz w ręce specjalisty, który zajmie się jego odnowieniem i zabezpieczeniem. Celem jest przywrócenie pierwotnego wyglądu oraz zapewnienie trwałości na kolejne lata.
Przed powrotem rzeźby na swoje miejsce konieczne będzie jeszcze dopełnienie formalności, a następnie przeprowadzenie właściwych prac konserwatorskich.
Choć „Amorek” na chwilę zniknął z panoramy miasta, wszystko wskazuje na to, że wróci — odnowiony i zabezpieczony — by znów stać się jednym z rozpoznawalnych detali radzyńskiego pałacu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.