Otóż konkurencje w taekwon-do są indywidualne i drużynowe. Najpierw najbardziej efektowne walki. Obserwacja sceny politycznej wskazuje, że tylko niewielki procent z nich toczy się drużynowo z rywalami z innych list. Mniej więcej w od drugiego roku kadencji zwykle mnóstwo czasu poświęca się na użeranie z koalicjantem. Końcówka kadencji zaś to indywidualne boje o dobre miejsce na liście, gdzie najprawdziwszym, śmiertelnym wrogiem staje się kolega z własnej partii. Jak Państwo myślą, kto do różnych redakcji przynosi "ciekawostki" o politykach? W 95 proc. przypadków ich partyjni koledzy. W najbliższych miesiącach (wybory parlamentarne za 15 miesięcy) będzie tego mnóstwo. W zasadzie już jest.
Tu przydaje się też inna konkurencja: testy siły. Na zawodach taekwon-do w ich czasie rozbija się e drewniane deseczki, w polityce z reguły wystarczy prężenie muskułów i bojowe okrzyki.
Idziemy dalej. Układy. Formalne i nieformalne. Przepiękne choreograficznie sekwencje ruchów, gdzie każdy detal się liczy, drobna niedokładność może wszystko przekreślić. W polityce również niezbędne, z tym że tutaj przeważnie wykonywane kompletnie bez finezji i wdzięku. Niektórzy myślą, że to właśnie one są jedyną jej treścią. Ja (siwy a durny...) wierzę, że jednak nie.
No i oczywiście jest jeszcze kopanie celów zawieszonych dość wysoko, przeważnie powyżej poziomu własnej głowy, czyli techniki specjalne. Na sesji Rady Powiatu np. wielki talent objawił nowy dyrektor szpitala pan Marcin Kowalczyk, który ładnie i składnie mówił, ale za bardzo nic nie powiedział. Nienagannie wyszkolony technicznie zawodnik! Wspominam imiennie, żeby przy okazji móc złożyć życzenia powodzenia, niesłychanie trudnej, misji.
Mimo że wszyscy byśmy bardzo chcieli myśleć o polityce jako o partii szachów, rozgrywanej przez pracowitych, niesłychanie zdolnych, rachujących na kilka ruchów do przodu mózgowców, jest jednak zupełnie inaczej. Poza tym w szachach figury poruszają się w sposób przewidywalny, a to, co na szachownicy widać. Choć rzeczywiście bywa, że na pytanie, "kto stoi lepiej", jest piekielnie trudno odpowiedzieć.
Zbigniew Smółko
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.