reklama

Bez paniki w sprawie szpitala. Mówię, jak jest

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: redakcja

Bez paniki w sprawie szpitala. Mówię, jak jest - Zdjęcie główne
Opis: Zbigniew Smółko

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Aż niedźwiedź z herbu ryczy. Radzyńskie opinieOstatnia sesja Rady Powiatu była niemal w całości poświęcona analizie audytu finansowej i organizacyjnej sytuacji radzyńskiego szpitala. Mimo że słowa "minus", "zadłużenie", "brak" itp. odmieniane były często i przez wszystkie przypadki, pacjenci istotnych powodów do niepokoju nie mają.
reklama

W ostatnich latach władze powiatu przywykły, że SPZOZ, w odróżnieniu od większości takich placówek w innych powiatach, nie przynosi strat, terminowo wszystkim za wszystko płaci, poszerza ofertę świadczeń, inwestuje w sprzęt i infrastrukturę. Dzięki tej finansowej stabilności możliwa była m.in., zauważalna intensyfikacja inwestycji drogowych. 

W drugiej połowie 2025 roku, po serii wynikających z ustawy i rozporządzeń podwyżek dla personelu, sytuacja się skokowo pogorszyła i rok zamknął się deficytem ok. 10 mln złotych. Z jednej strony kupa pieniędzy, z drugiej strony wielu sąsiadów ma znacznie, znacznie więcej. Na tyle więcej, że te kwoty są już bardziej problemem wierzycieli niż dłużników. 

Zamówiony audyt zdiagnozował przestrzeń na ewentualne korekty struktury i sposobu działania oraz zaproponował kilka, wzajemnie niewykluczających się, dróg wyjścia z impasu. Przed Starostą i dyrektorem z pewnością najpierw trudna analiza i potem nie łatwiejsze decyzje. 

reklama

Ale jak to przekłada się na sytuację pacjenta? Chwała Bogu wcale. Szpital leczy. Czytaliście Państwo doniesienia, że gdzieś tam podejmowano decyzje o tym, że skoro wyczerpał się limit zakontraktowanych usług, to dalsze działanie przekładano na następny rok? W Radzyniu tak nie było. Słyszeliście, że po zamknięciu porodówek kobiety będą rodzić na SOR-ze między połamanym a pijakiem, w najlepszym wypadku w karetce? No więc okazuje się, że nie ma takich przypadków (kolejny dowód na to, żeby wierzyć własnym oczom, a nie nieodpowiedzialnym gamoniom spoconym w pogoni za władzą...).

W ogóle to jakiś paradoks. Mamy w Polsce najmniejsze proporcjonalnie nakłady na ochronę zdrowia, dziwną strukturę, niedobory krytycznego personelu. System spina się na słowo, plaster i trytytki, decydenci czasem wydają się mieszać z dywersantami. A okazuje się, że w naszej służbie zdrowia pacjent może liczyć na o wiele łatwiej dostępną, lepszą, tańszą i skuteczniejszą opiekę niż w znakomitej większości krajów europejskich. Kto otarł się o temat w Hiszpanii, Wlk. Brytanii, Włoszech czy Irlandii ten wie. Nie wiem jakim cudem - ale dyskutować się z tym nie da. 

reklama

Więc bez paniki. 

Zbigniew Smółko

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo