Zapytałem, jak mawiał wieloletni radny powiatowy Żan Żil, gugiela o problemy nękające radzyńską społeczność.
Prócz typowych dla małych miast, wymienił trzy specyficzne dla nas. Na pierwszym miejscu jest spadek liczby ludności. Wiem, pisałem już o tym. Ale zastanawia mnie jedno - skoro co roku o 100 peseli zmniejsza się lokalna baza danych, to kto będzie mieszkał w tych wszystkich nowo budowanych domach i blokach? Tutejsi deweloperzy stawiają szeregowce na Zbulitowskiej i na Nadwitniu. Na osiedlu Satuń 2, zwanym przez lokalsów Zarenciem, ponad połowa działek jest już zabudowana, bądź pozwolenia na budowę są już wydane. Oferty sprzedaży mieszkań dochodzą do jedenastu tysięcy za m2. Domy w okolicy wystawiane są z cenami wywoławczymi przekraczającymi nierzadko milion złotych.
Czyli jest nam chyba coraz lepiej. Nawet moi znajomi na Fb pozwalają sobie coraz częściej zamieszczać fotki z egzotycznych podróży, częściej niż raz w roku.
Ale wystarczy spytać: co słychać? Ciężko, coraz gorzej, pracy nie ma, masło po dwanaście złotych, benzyna po sześć dwanaście, bieda Panie.
Tak sobie myślę, że ten sport narodowy, jakim jest szukanie dziury w całym, to u nas jeszcze długo będzie uprawiany, taka tradycja. Kto inaczej sądzi, świeci jak zgasła świeczka na słonecznym dworze...
Radosław Grudzień
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.