Przyszedł czas na postanowienia noworoczne, a właściwie na ich realizację. Z doświadczenia wiem, że z dotrzymaniem tych złożonych głównie samemu sobie obietnic nie bywa dobrze i część z nich – zwłaszcza tych radykalnych – upada z czasem prędzej czy później minionym.
Odradzam zatem desperackie same w sobie i często sprzeczne wewnętrznie deklaracje typu: rzucam palenie, zrzucam kilogramy, zaczynam regularnie odwiedzać siłkę, basen, uprawiać nordic walking, jogging, turystykę rowerową, etc. Inne także: będę czytał jedną książkę miesięcznie, (no, chyba że dotychczas czytało się dwie...), zadbam o... (zęby, porządek w piwnicy... i jeszcze sto rzeczy), poprawię: relacje z ludźmi i jeszcze dwieście spraw, zakończę: sobotnie picie w samotności, niedzielny romans, konflikt z szefem, kolegą i trzysta innych kwestii, zacznę: systematycznie jeść, spać, pracować, odpoczywać i wydalać. Zachodzi bowiem obawa, że tylko ta ostatnia deklaracja jako tako nam WYJDZIE – metaforycznie i euforycznie, czyli dosłownie.
A w mieście? Jakie mogą być postanowienia noworoczne dla Radzynia i okolic? Proszę bardzo – propozycja dotyczy zarówno mieszkańców, jak i władzy, czytelników, jak i mediów, zbiorowości, jak i jednostek ludzkich, wiernych, jak i związków wyznaniowych, nauczycieli, jak i uczniów, szefów, jak i podwładnych, młodych, jak i seniorów:
nie: jątrzymy, oskarżamy, drwimy, wyśmiewamy, szczujemy... obżeramy się,
jesteśmy: wyrozumiali, przyjaźni, cierpliwi, empatyczni, otwarci, tolerancyjni, ambitni, wdzięczni...spolegliwi,
dotrzymujemy: danego słowa, obietnic, punktualności, rzetelności transparentności, uczciwości, prawdy... terminów,
rezygnujemy z: pieniactwa, cwaniactwa, manipulacji, półprawd, mieszania religijności i wiary z polityką, życia zawodowego z prywatnym... przekupstwa,
wyrzekamy się: fanatyzmu, rasizmu, nacjonalizmu, obłudy, wykluczania, relatywizmu, oceniania, napominania, karania... nocnego podjadania,
będziemy lepiej: organizować pracę, pozyskiwać środki, inwestować, remontować... wyglądać,
postaramy się być: oszczędni, gospodarni, rozsądni, pewni siebie, asertywni, efektywni i optymistyczni... zdrowsi,
nauczymy się: prowadzić pojazd, języków obcych, gotować, grać na instrumencie, wcześniej wstawać, dzielić się z potrzebującymi, badać się regularnie... żyć bez plotek,
ograniczymy: telewizję, pornografię i niezdrową żywność, alkohol, trzecią kawę i intrygi, stres, słodycze, kłamstwa, mięso, zakupy, pracę... codzienną masturbację.
Każde noworoczne postanowienie sformułujmy według modelu SMART (z ang. "mądry"), akronim od angielskich słów: S (specific) – konkretny, sprecyzowany, M (measurable) – mierzalny, A (achievable) – osiągalny, R (relevant) – istotny, T (time-bound) – określony w czasie.
P. S.
Które ze wskazanych powyżej postulatów spełniają warunki modelu SMART? Żadne i w tym tkwi problem. Ja zaś mam tylko jedno życzenie noworoczne dla Radzynia i okolic. Niech sprawdzi się i zadziała e-rejestracja w naszym szpitalu.
Andrzej Kotyła
Zobacz również: (Felietony innych autorów)
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.