Może i rzeczywiście nie jest tak jak kiedyś (tu wspomnienia weterana, można pominąć...). Że do szkoły szło się godzinę wcześniej żeby w piłkę pograć, potem zostawało po lekcjach na "klasowego", następnie szło na trening i jeszcze, prawie po ciemku, wyłaziło pod blok porzucać na kosz, bo NBA z Jordanem i Pippenem uruchomiało wyobraźnię nawet u nałogowych piłkarzy. Na przerwach i w "okienkach" zaś waliło w karcięta (głównie w kierki, ale były też ze dwa stoliki brydża!) i szachy (najchętniej w formie klotza - czyli debel na dwóch szachownicach). Tak to już rzeczywiście nie ma.
Ale, okazuje się, że jeżeli cokolwiek w naszym życiu społecznym się rozrasta, to jest to z całą pewnością sport młodzieżowy. I to mimo malejącej liczby dzieciaków. Rozejrzyjmy się: Orlęta dalej mają ciągle tyle samo grup piłkarskich. Młodzieżówka ma dwie, planuje trzecią. Orzełek Czemierniki, Grom Kąkolewnica, AZ BUD Komarówka niemal co roku powołują nowe drużyny, w Ulanie powstała Akademia Piłkarska, kilku trenerów założyło własne szkółki i okazuje się, że jest zapotrzebowanie na ich usługi. Szkółki pływackie z trudem układają wspólny harmonogram. U, dopiero rozpędzających się w gruncie rzeczy, siatkarzy z Radzyńskiego Klubu Sportowego brakuje miejsc na zajęciach. Piłka ręczna w Ulanie-Majoracie ma się świetnie. Taekwon-do to oddzielne mocarstwo, ćwierć tysiąca wojowników. Karatecy podzielili się na dwa kluby, obydwa mają chętnych. W rozgrywanych na poziomie szkół turniejach szachowych gra po kilkadziesiąt dzieciaków, część z nich uczestniczy regularnie w turniejach. A do tego tancerze, kickboxerzy, judocy, pakerzy z czterech siłowni, pewnie jeszcze kogoś pominąłem.
Pamiętajmy o tym wypełniając PIT i decydując o przeznaczeniu 1,5% podatku, pamiętajmy o tym przy układaniu budżetów samorządowych. Lepiej wydać się tych pieniędzy nie da. Ludzie sami wiedzą, co jest im potrzebne. U nas okazuje się, że sport. Nie wiem, skąd to się wzięło i dlaczego akurat aż tak, ale z faktami dyskutować się nie da. Zbigniew Smółko
Sport: chyba nie jest tak źle, jak się nam wydaje...Mówię jak jest
Opublikowano:
Autor: red/r
Zbigniew Smółko
reklama
Przeczytaj również:
Aż niedźwiedź z herbu ryczy. Radzyńskie opinie- Dzieciaki to tylko w telefon się gapią, kiedyś to było, w piłkę się grało, biegało, ganiało rowerem a dzisiaj to tylko komputer... Co to z tego będzie... - znacie to Łaskawi Państwo? Sam tak parę razy prawiłem, ale potem przyjrzałem się sprawie z bliska. I wychodzi że jednak nie ma dramatu.
reklama
reklama
reklama
reklama
Polecane artykuły:
wróć na stronę główną
ZALOGUJ SIĘ
Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM
e-mail
hasło
Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE
reklama
reklama
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.