reklama

Radzyń ma szansę na promocję drogą przez Wilkowyje. Szpila Andrzeja Kotyły

Opublikowano:
Autor:

Radzyń ma szansę na promocję drogą przez Wilkowyje. Szpila Andrzeja Kotyły - Zdjęcie główne
Opis: Andrzej Kotyła

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Aż niedźwiedź z herbu ryczy. Radzyńskie opinieSprowadzenie ekipy filmowej kultowego serialu „Ranczo” w progi pałacu Potockich w Radzyniu Podlaskim w dniu 3 sierpnia 2026 r., nawet portal obdarzający nasze miasto miłością najczystszą, bo z głębin serca płynącą, uznał za sukces burmistrza Jakuba Jakubowskiego. „W tym miejscu należy oddać władzom miasta co władcze – doprowadzenie do szczęśliwego finału rozmów [...] I super. Należy dbać o promocję Radzynia i wykorzystywać jego potencjał.” – pisze zachwycony, jednak nadal anonimowy cytowany kubek rzekomej prawdy.
reklama

Dalej jednak jego zachwyt nad blaskiem fleszy opada. Ile nas – podatników – to kosztowało? Czy tylko tyle, co honorarium pojedynczego statysty? Jak kilkusekundowy epizod z pałacem i przemykającym po jego wnętrzach burmistrzem przełoży się na promocję Radzynia? Internauci błyskawicznie zaczęli też pisać własne scenariusze do radzyńskiego epizodu. Ja również pragnę dołożyć kilka pomysłów na poszczególne wątki.


Już wyobrażam sobie, jak Maciej Solejuk – wraz z żoną Katarzyną, jako jedyną osobą w mieście znającą języki obce, przejmuje radzyńską wytwórnię ciastek i mleczarnię i zamieniają je w międzynarodowe imperium pierogowo-serowe pod nazwą SOLEJ-OLEJ.


Arkadiusz Czerepach zastępuje na stanowisku starostę, zwalnia z pracy uznanych za zbędnych, w tym swego zastępcę. Likwiduje również płatny etat członka zarządu powiatowego, powołuje razem z popieraną przez miejscowy kler Lodzią Paciorek dwuosobowy organ władzy powiatowej pod nazwą CZEREP+, a wójt z Wilkowyj Paweł Kozioł rządzi miastem do spółki z Tadeuszem Hadziukiem, którego – jako byłego nadzorcę kóz – czyni swym zastępcą, po czym obaj przywracają miastu dawną, choć obecnie dwuczłonową nazwę KOZI RYNEK. Sekretarką burmistrza zostaje Klaudia Kozioł, która w rzeczywistości rządzi miastem wraz z Damianem Dudą, co to wybił się dzięki nazwisku.

reklama


Pietrek razem z miejscowym bardem oldbojem Marianem reaktywuje ansambl „Rybałci” pod nową nazwą DOOPIEWSKIE DZIEWCZYNY, na solistkę zatrudniając Wioletkę z knajpy od Japycza – pseudonim artystyczny MAMROTKA. Restauracja zaś przyjmuje utrwaloną w naszym miasteczku dawną nazwę MORDOWNIA, w której wykidajłą zostaje posterunkowy Stasiek Kotecki, a kelnerką Jola ze sklepu Więcławskiej.


Doktor Mieczysław Wezół staje wraz ze śniadą pielęgniarką Jagną na czele miejscowego szpitala, w którym zlikwidowano już wszystkie oddziały oprócz psychiatrycznego, gdzie pośród pacjentów wałęsają się Wargacz, Myćko i Winiecki całkowicie zdegenerowani przez picie mamrotów i była dyrektorka szkoły wraz z kilkoma kolegami po fachu.
Lucy Wilska sprzedaje dworek i przenosi się do pałacu zwanego teraz POPOTOCKIEM, gdzie wraz z babką i aptekarzem Ryszardem Polakowskim zakładają fundację ratowania zabytków w postaci salonu piękności dla seniorów.

reklama


Księża Piotr Kozioł, ks. Robert i ks. Maciej nabywają pałacyk Gubernia po Szlubowskich i w nim prowadzą dom dla samotnych matek pod kierownictwem byłej doktorowej Wezółowej – podobnie jak Halina Kozioł rozwiedzionej. Halina – puszczona z torbami po dramatycznym rozstaniu z wójtem zostaje tam kierowniczką do spraw utrzymania czystości powierzchni płaskich, na którym to wysokim – bo z siedzibą na poddaszu – stanowisku nadzoruje prace zespołu sprzątającego. Funkcję kucharki pełni tu Michałowa, a pomaga jej Krystyna Więcławska, którą porzucił mąż Andrzej – minister dla pewnej pięknej marszandki Moniki.


Zaś polonista Tomasz Witebski – porzucony przez piękną Włoszkę Francescę dla pewnego emerytowanego nauczyciela z „Jedynki” – pisze felietony do WSPÓLNOTY i w wyniku pogłębiającej się miażdżycy mózgu wymyśla coraz to dziwniejsze historie, za co zostaje wywalony z redakcji na zbity pysk i ląduje jako stróż w domu samotnych matek, wśród których cieszy się wzrastającym powodzeniem.

reklama


P. S.
To by dopiero była promocja!

 

Andrzej Kotyła

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo