Reklama

Reklama

Powraca temat wadliwej fotowoltaiki

Opublikowano: wt, 23 mar 2021 07:55
Autor:

Powraca temat wadliwej fotowoltaiki - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Informacje radzyńskie Ostatnia miejska sesja to powrót sporu Lecyk - Rębek. Burmistrz zarzucił radnej, że jej troska o mieszkańców jest pozorna, dyktowana prywatną niechęcią za zwolnienie brata radnej ze Straży Miejskiej.

Reklama

13 stycznia br. przez ePUAP radna Bożena Lecyk złożyła dokument z żądaniem opublikowania oświadczenia na stronie internetowej Urzędu Miasta i w piśmie "Biuletyn miasta Radzyń". - Do chwili obecnej zostało to bez jakiejkolwiek odpowiedzi - ani pozytywnej, ani negatywnej.

Burmistrz: kłamstwa i półprawdy

Po odczytaniu oświadczenia, głos zabrał burmistrz Jerzy Rębek. - Na takie kłamstwa i półprawdy, które pani przedstawia, zgodzić się nie można. Albo totalny brak wiedzy - chociaż jest pani radną już któryś rok z kolei. Pani złość do mnie osobiście nie wynika z troski o dobro miasta - powiedział burmistrz, odnosząc się do wątku prywatnego.

Rębek: ciągle żywa rana

-Pani brat, który pracował w Straży Miejskiej, stracił pracę (jedną z pierwszych decyzji Rady Miasta w poprzedniej kadencji było rozwiązanie tej formacji). Od tamtej pory za cel przyjęła sobie pani próbę niszczenia mnie - zarzucił.

Lecyk: pan sam nie wierzy w to, co powiedział

- Po czyjej pan jest stronie? - ripostowała radna. - Czy po stronie mieszkańców, którzy ponieśli szkodę i będą ponosić konsekwencje? Mam z nimi kontakt - wiem, co jest zrobione. Nie chodzi tylko o moją instalację - podkreślała radna, mówiąc o projekcie "Słoneczna alternatywa dla Radzynia". - Wspomniałam o Ensolu, bo milion złotych, które miasto musiało zapłacić, poszłoby np. na ul. Lisowskiego.

 

Brat cieszy się ze zmiany pracy

Poprosiła Rębka o nie robienie osobistych wycieczek. - Sprawa dawno została zamknięta, w ogóle o tym nie myślę - wyznała Lecyk. - Bardzo dobrze, że się tak stało. Brat jest w stanie podziękować za to, męczył się tu. -Dobrze, była to dobra decyzja - odpowiedział burmistrz.

Rębek: nie jestem zdenerwowany, ale ożywiony

-To próba wmówienia państwu, że nie dbam o interesy miasta - kontrował. - Czy 25,5 mln, zdobyte na remont pałacu i centrum miasta to brak troski o miasto? Wymienił także dwumilionową dotację na wymianę oświetlenia, remont sali konferencyjnej Urzędu Miasta (dotacja za ponad 400 tys. zł), ulicę Sitkowskiego, Błogosławionych Męczenników Podlaskich, dotację 4 mln zł dla powiatu staraniem miasta. - Proszę nie stawiać mi takich zarzutów - ripostował burmistrz.

Lecyk: mam uwagi co do rozliczania projektów

Burmistrz zarzucił radnej przyjęcie walki z działaniami magistratu.

- Czy to jest sposób na budowanie przyszłości tego miasta, przy takich międzyludzkich relacjach? - pytał.

- Zobaczymy, jak będzie wyglądała pana troska o mieszkańców - odpowiedziała Lecyk.

 

Wraca sprawa Ensolu

- Jeśli chodzi o firmę Ensol i spór o solary, tą inwestycję przejąłem w schedzie po moim poprzedniku - przypomniał Rębek. - Takiej umowy, jaką firma Rapid podpisała umowę z miastem, nigdy bym nie podpisał jako burmistrz. Była inwestycją nie do zrealizowania - podkreślał. - Ale jednak przyjąłem ją na prośbę wszystkich gmin, bo chodziło o ponad 7 mln zł dotacji i 1000 instalacji solarnych na terenie całego powiatu.

Sprawa jest w sądzie

Przyznał, że z dużym obciążeniem przejął tą inwestycję. - Udało się to zrobić. Kwestie odzyskania pieniędzy, które rzeczywiście ponieśliśmy są w sądzie. Domagamy się od gmin spłaty należnej części, tak jak to już uczyniła gm. Borki. Znaczną część tych środków odzyskamy - zapewniał.- Tylko tak działają niezawisłe sądy.

Burmistrz: nasze spory nie powinny się tak odbywać

-Dlaczego zwróciła się pani z uwagami odnośnie usterek dopiero po 2,5 roku?- pytał radną. Zaznaczył, że większość beneficjentów nie mając pewności co do tożsamości serwisanta, dzwoniło do firmy, potwierdzając ten fakt. - Jak można nie dbać o własne interesy?

Problem z monitoringiem

- Pojawił się u mnie człowiek, który chciał dodatkowo zainstalować większą moc instalacji - odpowiedziała Lecyk. - Nie rozbudować obecnej, bo mi nie wolno - niezależną. Przyjrzał się temu wszystkiemu i stwierdził, że są tu braki. O tym, że nie działa monitoring wiedzieliśmy od początku - podkreśliła. - W komisji był zastępca burmistrza, był u mnie. Pracownik firmy Antinus zobowiązał się, że po wysłaniu maila, uruchomi nam monitoring.

Wielokrotne monity

Radna przyznała, że oprócz niej usterkę do pracownika urzędu - Tomasza Szczepaniuka zgłaszali także inni mieszkańcy. - Mówił, że pisał do Antinusa, wzywał itd. Nic dalej nie zostało zrobione w tej kwestii. Dalszy ciąg sprawy nastąpi - podsumowała.

Rębek: to jakieś kuriozum

- Zdradzę wszystko do końca - odpowiedział burmistrz. - Dlaczego pani pisze skargę do Urzędu Marszałkowskiego na wskazane okoliczności? Zamiast przyjść w pierwszej kolejności do Urzędu Miasta - pytał. - A jeszcze informuje pani CBA, jakoby doszło tu do jakiejś korupcji? Na przeczenie radnej o zawiadomieniu służb, odpowiedział: - Mam na to dowody, że wszystkie te instytucje zostały poinformowane.

"To jest własność miasta"

- Jeśli są usterki, niedociągnięcia to w pierwszej kolejności informuje się właściciela, czyli miasto - podkreślił. - Pani nie ma prawa decydować, czy ktokolwiek z pani polecenia miał dokonywać przeglądu, rejestracji, czegokolwiek. To miasto ma dostęp, które pani utrudnia. Dopiero po wielu różnych perturbacjach, pani jednak na to wyraża zgodę. Dziękuję, że pani wyraża zgodę na to, żeby miasto sprawdziło, co dzieje się w jego instalacji - zaznaczył.

Burmistrz deklaruje: jeśli są błędy, zostaną naprawione

- Jeśli są tam jakieś błędy, zostaną naprawione. Trzeba dbać o własne interesy - ja natychmiast zainteresowałem się swoja instalacją. Sprawdziłem, czy działa, jaka jest produkcja prądu - przywołał swój przypadek Rębek. Podkreślił, że produkcja energii przewyższa założenia. -Tu nie ma żadnych przekroczeń, które by miały znamiona korupcji.

Lecyk: błędem było to, że zgłaszałam usterki ustnie

-Proszę mnie nie oskarżać o coś, czego nie zrobiłam - ripostowała radna. Przyznała, że podpisała się pod pismem do Urzędu Marszałkowskiego. -Miałam dosyć zgłaszania uwag do Urzędu Miasta odnośnie wifi. Ilu mieszkańców zgłaszało uwagi na piśmie? Po ujawnionych sytuacjach rozdzwoniły się do mnie telefony - poinformowała. - Miasto nie wywiązało się z tego tak, jak trzeba - argumentowała, podając przykład połamanych dachów przy instalacji. - To jest zakłamywanie rzeczywistości - komentował burmistrz.

Nie działające wifi

- Mówię to, co mówili mi mieszkańcy - kontrowała Lecyk. - Pan chce słyszeć to, co pan chce słyszeć. Oczekuję, że straty, wszelkie niedociągnięcia - łącznie z funkcjonowaniem wifi - będą naprawione. Miasto powinno mieć podgląd na wifi. Jeśli go ma, nie powinno pytać się mieszkańców. Wspomniała o drukach, na których trzeba było wpisać ilość wyprodukowanej energii i zanieść do magistratu.

Nie mam nic sobie do zarzucenia. Jestem pani w stanie spojrzeć prosto w oczy. Te półprawdy i kłamstwa o Ensolu (podwójnej płatności) wynikają albo z niewiedzy, albo - jak twierdzę - z ogromnej złośliwości

- burmistrz Jerzy Rębek

Mam uwagi o rozliczenie projektu. Bardzo dobrze, że pozyskuje pan pieniądze. Za to panu chwała. Jeżeli pan wykazuje taką troskę o mieszkańców, proszę by dołożył pan wszelkich starań w kwestii wyjaśnienia "Słonecznej alternatywy". By mieszkańcy dostali w końcu to, co jest w projekcie - działające wifi, monitoring i wszystkie brakujące elementy.

-radna Bożena Lecyk.

 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy